Nie od dziś wiadomo, że wraz ze wzrostem sprawności motorycznej i manualnej pojawiają się u dziecka nowe umiejętności językowe. Obie te sfery są ze sobą mocno powiązane stanowiąc podstawę prawidłowego rozwoju. Przyczyną tak ścisłego związku motoryki precyzyjnej i mowy jest specyficzna budowa naszego mózgu, ponieważ ośrodki sensomotoryczne odpowiedzialne za obie te funkcje zlokalizowane są bardzo blisko siebie.
Manipulując rękoma aktywizujemy elementy kory mózgowej odpowiedzialne za ruch, a tym samym pobudzamy ośrodek ruchowy mowy. Dlatego też warto wspierać rozwój dziecka stwarzając mu okazję do usprawniania rąk i zabaw stymulujących małą motorykę.
Poniżej krótka lista zabaw usprawniających:
– rysowanie i malowanie rączkami oraz przyborami na różnorodnych powierzchniach, strukturach oraz materiałach;
– wycinanie, wydzieranie, wyklejanie, wydrapywanie różnych materiałów i struktur;
– lepienie, wałkowanie, ugniatanie, rzeźbienie z plasteliny, ciastoliny, modeliny, masy solnej, masy piaskowej itp.;
– przewlekanie, wyszywanie, przeplatanie, wiązanie za pomocą tasiemek, wstążeczek, sznurków, guzików, koralików, kulek, cekinów itp.;
– przybijanie stempelków, pieczątek, znaczników wykonanych z różnych materiałów na różnego rodzaju strukturach;
– zapinanie i odpinanie guzików, rzepów, suwaków, skuwek itp.;
– odkręcanie i zakręcanie słoików, nakrętek, pudełek itp.;
– chwytanie i przenoszenie małych przedmiotów paluszkami, pęsetką, spinaczami;
– zgniatanie, formowanie, ugniatanie kulek z papieru, gazet, folii spożywczej itp.;
– mieszanie, przesypywanie, przelewanie piasku, ryżu, kaszy, wody, hydrożelu itp.;
– dotykanie przedmiotów o różnej fakturze;
– układanie puzzli, mozaik, wzorów;
– budowanie z klocków o różnych fakturach i kształtach;
– dopasowywanie kształtów do różnych otworów;
– klaskanie, zabawy paluszkowe, masażyki dziecięce.
Jak tak spojrzeć na wszystkie aktywności wspomagające rozwój małej motoryki, to w większości są to ruchy, których często pozbawia się dzieci nadmiernie je wyręczając czy to przez pośpiech, czy to przez założenie, że są jeszcze za małe… Bo się ubrudzi, skaleczy, wyleje, rozbije… A przecież te ćwiczenia nas otaczają 🙂 takie listy ćwiczeń są fantastyczną sprawą, bo pozwalają udowodnić i uzmysłowić, że nie jest potrzebna super zabawka, drogie zajęcia dodatkowe, żeby pomóc swojemu dziecku 🙂
Pozdrawiam 🙂
Zdecydowanie powinniśmy stawiać na samodzielność i pozwolić dziecku czasem się pobrudzić, czasem coś rozsypać, a czasem po prostu pobyć z nami podczas wykonywania codziennych czynności 🙂 Domowa stymulacja i czas spędzony z najbliższymi będzie cenniejszą lekcją niż niejedne zajęcia dodatkowe.