Dużo mówi się w logopedii o języku, nie tylko w kontekście gramatyki czy składni, a o języku jako mięśniu. Niezwykle istotnym w procesie jedzenia, oddychania, połykania i artykulacji.
Po jednym z ostatnich szkoleń z Profesor Plutą-Wojciechowską mocno utwierdziłam się w przekonaniu, że logopedia i praca nad ćwiczeniami artykulacyjnymi wymaga odświeżenia dotychczasowych, często powielanych biernie poglądów oraz metod. Że gotowe rozwiązania i schematy nie do końca się sprawdzą jeśli na pierwszym planie nie będzie stał mały człowiek i jego indywidualne możliwości. Że wciąż musimy szukać, próbować, testować, sprawdzać i myśleć nie tylko o tym co robimy, ale też w jaki sposób robimy, po co robimy, co chcemy osiągnąć i że czasem trzeba pozwolić sobie także na błędy – bo tylko w ten sposób dotrzemy do celu.
Język, jak wspomniałam to mięsień. Od jego prawidłowej budowy oraz sprawności zależeć będzie jakość innych funkcji m.in. ssania, gryzienia, żucia, połykania, oddychania aż po artykulację. Jedna umiejętność warunkuje drugą, a kolejna wynika z poprzedniej i niestety działa to także w drugą – tę nie do końca pożądaną przez nas stronę. Większość sprawności sprowadza się do ułożenia języka w pozycji wertykalno-horyzontalnej i to ona jak się okazuje jest kluczowa w nowoczesnej i świadomej terapii logopedycznej.
Pozycja wertykalno-horyzontalna (zwana nomen omen KOBRĄ) to pozycja, w której czubek języka znajduje się w miejscu pomiędzy wałkiem dziąsłowym a górnymi siekaczami tuż przy podniebieniu twardym, a boki języka przyklejone są do zębów trzonowych. Jednocześnie język jest szeroki, nie napięty i swobodnie utrzymuje się przy podniebieniu.
To właśnie jedyna prawidłowa pozycja języka w czasie spoczynku czyli kiedy nie jemy, nie pijemy i nie mówimy. Spróbujcie teraz przez chwilę usiąść wygodnie, zamknąć oczy i się odprężyć, zastanówcie się w jakim miejscu znajduje się teraz Wasz język. Gotowi? Otwórzcie buzię (pamiętajcie, by zatrzymać język tak jak wtedy, gdy buzia była zamknięta) i sami oceńcie jak wygląda.. bo powinien mniej więcej tak:

Zdjęcie poglądowe przedstawiające MOJĄ pozycję spoczynkową języka.
Ułożenie języka w pozycji w-h może nieznacznie się różnić u każdego z nas m.in. ze względu na indywidualne warunki anatomiczne jamy ustnej, stan uzębienia, długość wędzidełka języka itd.
No dobrze, a co jeśli dziecku nie udaje się ułożyć języka we wspomnianej pozycji? Spokojnie, już tłumaczę, bo powodów może być kilka, a konsekwencji jeszcze więcej, ale nie mam zamiaru Was straszyć ani grozić palcem.
Może to nieprawidłowy sposób połykania, krótkie wędzidełko języka, przerośnięte migdałki, ustny tor oddechowy, niska sprawność języka, złe nawyki (nawykowe ssanie kciuka bądź smoczka, przedłużające się picie z butelki ze smoczkiem bądź dziubkiem) nieprawidłowości anatomiczne jamy ustnej i tak dalej.. a może to kilka czynników, które skumulowane powodują iż pozycja spoczynkowa jest nieprawidłowa. Tego nie wiem, to trzeba sprawdzić w czasie badania.
Warto wspomnieć, że właściwa pozycja spoczynkowa języka związana jest z prawidłowo ukształtowaną pionizacją czyli możliwością i umiejętnością unoszenia języka do wałka dziąsłowego – pisałam już o niej np. tutaj, ale nie są to pojęcia tożsame i nie należy ich mylić. W każdym z trzech przedstawionych na zdjęciach układzie znajdziemy różnicę w napięciu, szerokości, docelowym miejscu ułożenia czubka i boków języka, ruchach celowych i tak dalej.. ale to już temat na osobny artykuł 🙂
Pozycja KOBRY Kląskanie Pionizacja
Idąc krok dalej, zastanówmy się dlaczego pozycja wertykalno-horyzontalna jest tak ważna i zróbmy mały eksperyment 🙂 Usiądźcie prosto, połóżcie język na dnie jamy ustnej i zaczekajcie chwilę nie zmieniając pozycji języka. Czuć różnicę? Idziemy więc krok po kroku za naszym organizmem:
– żuchwa automatycznie robi się cięższa i napięta
– rozchylamy więc wargi, by zmniejszyć napięcie twarzy
– zmienia się tor oddechowy z nosowego na ustny
– mimochodem pochylamy się w przód, by ułatwić sobie oddychanie
– napinają się więc mięśnie karku, baa całego kręgosłupa szyjnego i zmienia postawa ciała
Wystarczy? Bo nie wspomniałam jeszcze, że gdy ten stan utrzymuje się długotrwale, także w nocy, może dojść do rozwoju wad zgryzu, zmian anatomicznych w obrębie jamy ustnej, wielu problemów artykulacyjnych, infantylnego połykania, seplenienia i tak dalej i tak dalej. To właśnie mechanizmy kompensacyjne, gdy jeden czynnik/nawyk wywołuje pojawienie się kolejnych nienormatywnych i najczęściej niekorzystnych reakcji.
Ja jako logopeda przywiązuję ogromną wagę do pozycji języka, to dla mnie kluczowy element w terapii dyslalii i pozycja wyjściowa do podejmowania kolejnych kroków. Zawsze sprawdzam, zawsze koryguje nieprawidłowości, zawsze uczę tej właściwej pozycji i od kobry najczęściej zaczynam pracę.
Dobrnęliście do końca? Uff 🙂 Mam nadzieję, że było warto! Dajcie znać 🙂
Witam, mam problemy ze śpiewaniem. Od niecałego roku pojawiło mi sie drżenie języka przy korzeniu. Glos jakby brzmi podwójnie w średnim rejestrze i skacze niekontrolowanie, fałszując. Co mogli to spowodować? I jak sie tego pozbyć?
Witam. Zaobserwowałam u syna( prawie 5 lat) że w nocy jakby ssał swój jezyk. Od 2 lat nie ma smoczka ale odruch ten zauważalny jest od niedawna. O ile po artykule tym troszkę juz wiem jak w dzień ćwiczyć z dzieckiem…to co zrobic z jego nawykiem nocnym? Czy ćwiczenia są w stanie utrzymać jezyk w nocy na miejscu czy możne potrzebne będą np. jakieś aparaty na noc ?
Pani Basiu przede wszystkim należałoby znaleźć przyczynę takiego zachowania, sprawdzić pozosyałe funkcje języka i wdrożyć odpowiednie ćwiczenia. Z czasem wprowadzone w ciągu dnia nawyki zaowocują również w nocy, gdy nie jesteśmy w stanie w pełni kontrolować pracy języka. Istnieją też metody wspomagające jak np. kinesiotaping, ale to zawsze tylko wsparcie, które nie zastąpi terapii.
Witam, 2,5 letni syn nie mówi nic .wcześniej mówił moze ze 3 słowa w tym daaaa jak coś chciał ale od dłuższego czasu „poszedł na łatwiznę” i woli pociągnąć za palcec i pokazać co chce . Od początku były problemy z ssaniem piersi , jedno oko miał wyraźnie mniejsze w związku z osłabionym napięciem na twarzy (uciskanie punktów na twarzy poprawiło napięcie),jako niemowlak mocno wysuwal język na zew , teraz dużo lepiej ale dalej wysuwa czasem i nieprawidłowa pozycja spoczynkowa języka . Niedawno okazało się na wizycie u laryngologa ze jest trochę za krótkie wędzidełko . Czy to wszystko może mieć wpływ ze wogole nie mówi ? Bo to ze nieprawidłowa pozycja spoczynkowa języka ma wpływ na wymowę to rozumiem ale czy wogole na rozpoczęcie mowy? Uczęszczany na terapie do logopedy ale syn jest typem buntownika i niezbyt chce współpracować. Nadmienię ze ma również lekko obniżone napięcie mięśniowe w centrum. Szukam przyczyny dlaczego jeszcze nie mówi a rozumie wszystko i jest wesołym chłopcem. Będę wdzieczna za pomoc
Dzień dobry, super wpis i mam kilka pytań:
Jak w takim razie sprawdzić u np. 3-letniego dziecka spoczynkową pozycję języka?
Czy wszystkie warunki (oddychanie przez usta, zgryz otwarty, krótkie wędzidełko itd.) muszą być spełnione, aby sądzić, że dziecko źle układa język, czy tylko niektóre z nich?
Bo rozumiem, że tylko po tych objawach można wysnuć, że język źle leży. Bo przecież nie można zobaczyć go przez zęby, a maluszek nie odpowie na pytanie ,,Gdzie teraz trzymasz język?”
Po proszę o odpowiedź i z góry bardzo dziękuję! 🙂
Pani Nino, sygnały o których napisałam w tekście mogą sugerować iż warto byłoby się przyjrzeć pozycji języka i poobserwować jak fizycznie się on układa. Oczywiście da się to zrobić bez udziału dziecka np. podczas snu lekko uchylając buzię, ale wymaga to nieco wprawy. Najlepiej byłoby się udać po prostu do logopedy, który oceni budowę oraz funkcję aparatu mowy.
Pozdrawiam ciepło, Kasia.
Czy „kobra” nie powinna być bardziej zassana?
Język w pozycji „kobry” powinien układać się w jamie ustnej dość luźno, bez podciśnienia wytwarzanego m.in. w czasie kląskania. Zdjęcie jest poglądowe, u każdego z nas pozycja wertykalno-horyzontalna wyglądać będzie nieco inaczej ze względu na indywidualne warunki anatomiczne.
Pozdrawiam ciepło, Kasia.
Jaką literaturę w tym temacie Pani poleca?
Autorytetem w tym temacie jest dla mnie Profesor Pluta-Wojciechowska więc w jej publikacjach znajdzie Pani sporo cennych informacji.
Bardzo wartościowy wpis, czekam na kolejne! 🙂
Bardzo dziękuję! Już niebawem będą następne 🙂
Bardzo wartościowy post, czekam na kontynuację! 🙂
Pięknie dziękuję 🙂 I zapraszam do śledzenia cyklu.