Mobilny gabinet logopedyczny


Myśląc o założeniu gabinetu logopedycznego długo zastanawiałam się nad tym jaką formę powinien on przybrać. Możliwości było kilka: gabinet stacjonarny w wynajętym pomieszczeniu, gabinet stacjonarny we współpracy z przychodnią lub inną placówką medyczną, praca w gabinecie innego logopedy, gabinet we własnym mieszkaniu, gabinet w przedszkolu czy gabinet mobilny. Ostatecznie wybrałam ostatnią z opcji i zdecydowałam się na prowadzenie mobilnego gabinetu logopedycznego i dojazd do domu moich małych podopiecznych.

Tak oto oficjalnie we wrześniu 2016 ruszyła moja
Pracownia Logopedyczna LoogoMOWA

Dlaczego gabinet mobilny, a nie stacjonarny?
Z jednej strony z myślą o dziecku (często z dużymi dysfunkcjami czy niepełnosprawnościami, dziecku nieśmiałym, bojaźliwym, nadpobudliwym, upartym, niewspółpracującym), które w swoim domu czuje się pewniej i bezpieczniej niż w zupełnie obcym, nawet bardzo przyjaznym miejscu. Z drugiej strony z myślą o rodzicach, którzy nie zawsze mają czas, możliwość lub chęci przywieźć dziecko na terapię. Zmienna pogoda, brak samochodu, absorbująca praca, drugie dziecko, niedyspozycja czy (co o dziwo często się zdarza) „lenistwo” zniechęca rodzica do wyprawy pod drzwi gabinetu stacjonarnego na drugim końcu miasta. W takich przypadkach logopeda, który może przyjechać do domu – niezależnie od pory roku, pogody, odległości, samopoczucia – jest bardzo wygodnym rozwiązaniem.

Jak wygląda praca w gabinecie mobilnym?
Przede wszystkim trzeba bardzo mocno czuwać nad organizacją, pilnowaniem terminów, godzin i starannie „dobierać” swoich podopiecznych. Staram się umawiać wizyty w możliwie bliskiej lokalizacji, by nie tracić zbyt wiele czasu na dojazd i zawsze daję sobie kilkunastominutowy margines pomiędzy zajęciami na nieprzewidywalne i zupełnie ode mnie niezależne sytuacje (korek, remont drogi, sygnalizacje świetlną, konieczność przepakowania materiałów czy zwyczajne wypicie kawy bądź obiad).
Dużą wagę przykładam także do porządkowania i przechowywania moich logopedycznych materiałów. W gabinecie stacjonarnym, mając do dyspozycji poza osobnym pomieszczeniem, przeznaczone tylko na pomoce oraz książki półki, szafki czy szuflady zadanie jest nieco łatwiejsze. Wszystko mamy pod ręką, na miejscu i przy regularnym sprzątaniu nie trudno o utrzymanie porządku. Gabinet mobilny rządzi się jednak swoimi prawami: moja baza pomocy mieści się w moim mieszkaniu, które przy braku odpowiedniej organizacji przestrzennej szybko zamieniłoby się w zbiór przypadkowo poukładanych rzeczy, w których znalezienie potrzebnej mi akurat gry zajęłoby mnóstwo czasu. Musiałam więc opracować własny system porządkowania przechowywania i porządkowania, żeby nie zamienić domu w magazyn.
Z racji tego, że pracując poza gabinetem nie mam możliwości zmiany przygotowanych zadań, zawsze muszę mieć ze sobą ćwiczenia zapasowe przygotowane wcześniej lub materiały do ich przygotowania na miejscu. Bardzo szybko nauczyłam się, że dziecko jest nieprzewidywalne i na każdym spotkaniu może mnie czymś zaskoczyć, a w takiej sytuacji najlepiej sprawdza się kreatywność zarówno moja jak i dziecka.

Czy praca w domu dziecka jest trudniejsza niż praca w gabinecie?
Jest inna, czy trudniejsza nie wiem. Na pewno jest inna. Dziecko we własnym domu czuje się dużo swobodniej niż w obcym miejscu, jest przecież „u siebie”. Zna każdy kąt, zna swoje zabawki, miejsca, zapachy i będąc w domu jest przyzwyczajone raczej do zabawy – nie do pracy. Dlatego dbam o to, by już na pierwszych spotkaniach udało się znaleźć „nasze miejsce” (stolik lub biurko, krzesełko do karmienia, dywan, kawałek podłogi), które wspólnie możemy zaaranżować i przystosować do zajęć. Zależy mi na tym, aby dziecko czuło się bezpiecznie i komfortowo, a jednocześnie od początku buduję w Nim świadomość, iż „nasze miejsce” jest miejscem wyjątkowym, przeznaczonym do nieco innych aktywności niż pozostałe pomieszczenia w domu i w ostateczności to ja (jako logopeda) ustalam panujące w nim zasady.

Dzieciaki wbrew pozorom bardzo szybko przystosowują się do nowej sytuacji, starsze zwykle nie mają większych trudności z organizacją pracy przy biurku i słowne wyjaśnienie nowych zasad w zupełności wystarcza. Te najmłodsze początkowo są zmieszane i zagubione, ale kilka magicznych sposobów pozwala oddzielić domowy świat zabawy od zajęć logopedycznych. Świetnie sprawdza się tutaj nowy stolik (kupiony, pomalowany lub przykryty ceratą – wyciąganą tylko na nasze spotkania), mata rozkładana na podłodze czy najzwyklejszy koc używany wyłącznie podczas zajęć logopedycznych jako baza do ćwiczeń. Ważne, by nie rozpraszać uwagi dziecka dodatkowymi elementami, więc jeśli mamy możliwość wybierajmy materiały jednokolorowe, bez wzorów, obrazków i zbędnych detali (w takich przypadkach zasada mniej znaczy więcej sprawdza się najlepiej).

Czy to się opłaca?
Ponoć o pieniądzach się nie rozmawia, ale tak – pracując mobilnie i dobierając sobie klientów w odpowiedni sposób wychodzi się „na swoje”. Wiadomo, że własna firma, paliwo, wszelkie opłaty, zobowiązania i inne koszty stałe to zawsze wydatek, ale „oszczędzam” np. na wynajmie lokalu czy wyposażeniu gabinetu i radzę sobie całkiem dobrze z konkurencją w moim mieście 😉 Nie narzekam ani na czas pracy, ani na dojazdy, ani na wypłatę. Co więcej z czasem mogę pracować mniej, dostosować godziny zajęć do własnego planu tygodnia i nie spędzać w gabinecie etatowych 8h.

Czy kiedyś zdecyduję się na otwarcie gabinetu stacjonarnego?
W przyszłości pewnie będę rozważać taką opcję, póki co praca mobilna jest dla mnie najwygodniejsza. Poza gabinetem prowadzę także zajęcia przedszkolu, a to wiąże się z potrzebą szybkiego przemieszczania pomiędzy różnymi miejscami. Dużo uwagi zajmuje też praca na blogu, dlatego bardzo cenię sobie nienormowany czas pracy i możliwość decydowania o tym jak wygląda mój dzień. Gabinet mobilny daje mi taką możliwość. Wszelkie działania związane ze stroną, dbanie o jej wygląd oraz zamieszczane treści czy regularne prowadzenie fanpage na FB oraz IG wymaga ode mnie dodatkowego czasu więc zajęć mi nie brakuje, a gabinet mobilny w żaden sposób mnie nie ogranicza.

4 thoughts on “Mobilny gabinet logopedyczny”

  1. Witam. Napisałaś, że prowadzisz zajęcia w przedszkolu. Powiedz mi na jakiej zasadzie rozliczasz się z przedszkolem , czy może z rodzicami? A może jest to umowa o pracę? Jaki jest koszt takich zajęć?

    1. Pani Karolino szczegóły zawsze ustalam z dyrekcją danej placówki. Zwykle jest to umowa zlecenie bądź umowa o dzieło z określoną kwotą i zakresem moich zobowiązań wobec przedszkola. Jeśli chodzi o rozliczenie za zajecia z rodzicami dostają oni ode mnie faktury/rachunki i na ich podstawie regulują płatność.

  2. Jak zarejestrować taki mobilny gabinet i gdzie? Jestem świeżo po studiach i chciałabym „otworzyć ” taki gabinet ale nie bardzo wiem jak się za to zabrać i czy mnie na to stać ?

Skomentuj mgr Katarzyna Tomsia- logopeda Cancel Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping Cart
Scroll to Top